sobota, 19 października 2013

Rozdział 1 ♥

Violetta

Powodem krzyków mojego taty było to że przyjechała moja ciocia i babcia - Angie i Angelika. Zaraz, zaraz...
-Angie! Babcia! - krzyknęłam do nich i je przytuliłam.
-Cześć Violu!- krzyknęły razem i odwzajemniły uścisk. -Dawno się nie widziałyśmy. Jak ty urosłaś!- zaczęła babcia.
-Oj, babciu! Co tam u was? -zapytałam
-A wszystko po staremu, ja nadal uczę w studio 21...- zaczęła Angie, ale przerwała jej Angelika.
-A jeśli o studio już mowa, to może chcesz chodzić do muzycznej szkoły? - zapytała, a ja spojrzałam na tatę który przyglądał się naszej rozmowie.
-Jeśli tylko chcesz, to możemy cię zapisać...- powiedział tata.
-Na prawdę? -zdziwiłam się, tata na dużo mi nie pozwala, ale chyba zmienia się na lepsze -Tato! Jesteś najwspanialszym ojcem na świecie! - krzyknęłam i przytuliłam go mocno.

Angie

Nie poznaje Germana, przed tym wyjazdem był surowy wobec Violetty. Dobrze że wszystko się zmieniło, teraz Violi będzie pozwalał na więcej... Trzeba oprowadzić Violettę po studio
-Violu, idziemy zobaczyć studio? -zapytałam
-Oczywiście! -odpowiedziała z uśmiechem na twarzy - tylko pójdę po torebkę! - dopowiedziała i szybko pobiegła na górę. Po chwili już stała gotowa i czekała aż wyjdziemy. Ponieważ studio 21 jest blisko od domu Violi, to doszłyśmy w 5 minut.
-To tutaj -powiedziałam, ale zadzwonił dzwonek i tłum nastolatków wyszedł przed szkołę.

Violetta

Jak tu ładnie! Tylko jest jeden mały problem, ja tutaj nikogo nie znam! Nagle podeszły jakieś dwie dziewczyny, wyglądają na miłe. 
-Hej Angie. - powiedziały chórkiem
-Cześć dziewczyny, poznajcie Violettę. Będzie chodziła tutaj do studio. -powiedziała moja ciocia.
-Cześć jestem Francesca, ale mów mi Fran, a to jest Camilla. -powiedziała szatynka i się uśmiechnęła. Odwzajemniłam uśmiech.
-Francesca, czy mogły byście oprowadzić Violettę po studio? Ja muszę znaleźć Pablo. - zapytała Angie
-Oczywiście! - odpowiedziała Camila. Wydają się miłe, ale jeszcze ich do końca nie znam.
-O! Patrz idzie Ludmi! -krzyknęła Fran do Cami -a właśnie Violu, to jest Ludmiła - dokończyła Fran.

Dziewczyna przywitała się z dziewczynami i powiedziała że idzie szukać jakiegoś Leona.
-To Ludmiła. Kiedyś była "diwą" studio ale odkąd jest z Leonem, strasznie się zmieniła. Dokuczała nam i wyśmiewała się z nas. Teraz jest naszą najlepszą przyjaciółką. - powiedziała rudo włosa. Ten Leon musi być dobrym chłopakiem. Uśmiechnęłam się do dziewczyn i poszłyśmy dalej. Zauważyłam uśmiechniętą czarnowłosą dziewczynę, odkręciła się do dziewczyn i pomachała im. One mają tyle przyjaciół, a ja? Nikogo. Nagle dziewczyny odkręciły się do mnie i powiedziały chórkiem.
-To Naty, kiedyś jak Ludmiła była "diwą" była jej przyjaciółką, raczej dziewczyną na posyłki, ale jak Ludmiła się zmieniła to ona też. Jest naszą przyjaciółką. - powiedziała Fran.
-A skąd znasz Angie? - zapytała Cami.
-To moja ciocia. - odpowiedziałam
-Ooo! Fajnie! Angie to najfajniejszy nauczyciel ze studio! Znasz Pablo? To dyrektor. -powiedziała włoszka, co można było wywnioskować z jej akcentu.
-Tak, spotyka się z Angie więc go znam. - odpowiedziałam.
-Widzimy, że trochę wiesz o studio. -uśmiechnęła się Camila.
-Dobra chodźmy dalej muszę jeszcze się zapisać na egzaminy. Szłyśmy z 5 minut, dziewczyny coś tam plotkowały, a  ja myślałam że tutaj jest moje miejsce. Tutaj zacznę wszystko od nowa, znajdę przyjaciół, może miłość, będę szczęśliwa. Moje rozmyślenia przerwała Francesca, pokazując na jakiegoś szatyna, który do nas pobiegł.
-Hey, jestem Maxi, a ty? - zapytał się mnie.

-Jestem Violetta, będę się tutaj uczyć. -powiedziałam.
-To fajnie, ale ja muszę lecieć. -powiedział przytulił dziewczyny i pobiegł. To było trochę dziwne.

NAGLE ZAUWAŻYŁAM NAJPIĘKNIEJSZEGO CHŁOPAKA NA ŚWIECIE!!!




Ojeju! Nie no co ja wygaduje, przecież go nie znam to jak mogę tak o nim mówić, może z wyglądu jest przystojny, ale nie wiem jaki ma charakter, ocenię go jak go poznam. Nagle podszedł do nas i zapytał się dziewczyn czy widziały Ludmiłę.
-Tak, poszła ciebie szukać. - odpowiedziały, czyli to chyba ten słynny Leon. No trudno można tylko pomarzyć. Dziewczyny powiedziały że muszą już iść wiec ja poszłam zapisać się na egzaminy i wróciłam do domu. W drodze powrotnej myślałam tylko o nim. O Leonie.
_________________________________________________________________
Oto rozdział 1 ♥
Drugi będzie możliwe że jutro ♥
Papa :* 
Marta ♠


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz